wtorek, 26 maja 2015

Jeden Pan, Jeden Chrzest, Jedna Wiara


'"Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest" (Ef 4,5), wszystkich chrześcijan łączy jeden Pan oraz jeden chrzest coraz częściej wzajemnie uznawany. Natomiast pozostał do pokonania najtrudniejszy etap drogi: jedna wiara, którą z Bożą pomocą chrześcijanie osiągną w trzecim tysiącleciu chrześcijaństwa.' 

Na początku było słowo, a kiedy było słowo była Jedna Wielka Jedność i Integralność, a potem był On i była Ona, Ja i Ty, a z nimi, czyli z nami przyszła zazdrość i przyniosła Podział. Z Adama i Ewy zrodził się Kain i Abel, ten lepszy i ten gorszy, ten silniejszy i ten słabszy, ten mądrzejszy i ten głupszy, ten bogatszy i ten biedniejszy, ten bardziej kochany i ten pogardzany. Dwaj synowie biblijni zostali wychowani w podziale, nie w myśli MY RAZEM tylko 'ten, i tamten'. I podział zawisł nad nami i trwa po dziś dzień. Rodzina, politycy, filozofii, rodacy, narody, kościoły tworzą swoje kluby, ideały, wyobrażenia, zasady.

Bóg stworzył mnie i Ciebie, człowieka i pokochał go taką samą Miłością, Miłością Jednakową, Miłością Równą, Miłością Pełną. Ale nam to nie wystarcza, nie wystarcza nam być kochanym przez naszego najwspanialszego Boga Ojca w ten sam sposób, my musimy mieć więcej, być lepsi, doskonalsi. Jestem Pan, Gość i nikt mi nie podskoczy. Właśnie tak został wychowany Kain przez naszych 'wspaniałych prarodziców'. W trakcie dzieciństwa, dojrzewania do momentu usamodzielnienia się to On był zwycięscą, to on był tym lepszym od swojego brata. Ewa i Adam oczywiście byli zachwyceni, rozkwierała ich duma pełna pochwał dla młodego Kaina. A gdzie był Abel, gdzieś tam z styłu, wychowany w stylu jesteś, bo jesteś. Rywalizacja zrodziła podział, a podział zrodził zazdrość, która zrodziła morderstwo tego słabszego. Ile kłótni, ile bijatyk, ile przekleństw, przezwisk, złorzeczeń musiało się wydarzyć między dwoma braćmi, które w końcu doprowadziły do tragicznego końca ich relacji - zimnego morderstwa, z powodu błędu który można było w każdej chwili naprawić, bo Bóg Ojciec jest miłosierny i On zawsze daje kolejną i kolejną szansę. Podział wszedł w naszą krew. Dzisiaj nie ma już Kaina oraz Abla, ale za to jest mama i córka, siostra i brat, żona i mąż, kolega i koleżanka, Tomek i Jarek, Basia i Kasia, Rosja i Ukraina, Korea Północna i Korea Południowa i w końcu Katolicy, Baptyści, Protestanci, Prawosławni i inni. Podziały to nasza specjalność.

Nie mam dyplomu z teologii, nie jestem księdzem, uczonym w piśmie, czy filozofem, pragnę napisać to co podpowiada mi serce i wierzę mocno, że dzieje się to przez Ducha Świętego, bo bez niego nie mógł bym napisać tu i teraz Chwała Jezusowi Chrystusowi naszemu Panu jedynemu w Trójcy Świętej Prawdziwemu.

''Jak ten chleb, co złączył złote ziarna, tak niech miłość złączy nas ofiarna. Jak ten kielich, łączy kropel wiele, tak nas, Chryste, w swoim złącz kościele". Chrystus przyszedł na świat, żeby nas złączyć w jednym ciele, w jednym kościele poprzez miłość, wiarę i jedność. Następnie po swoim triumfie nad śmiercią i grzechem, czyli po swoim zmartchwystaniu powiedział do apostołów: "Idzcie i nauczajcie narody świata, tym którym odpuścicie grzechy są im odpouszczone". Idźcie i ustanawiajcie JEDEN KOŚCIÓŁ, IDZCIE I GŁOŚCIE JEDNĄ EWANGELIĘ, IDZCIE GŁOŚCIE ŚWIADECTWO CHRYSTUSA ZMARTCHWYSTAŁEGO, IDZCIE DAWAĆ BOGA. Nasz wspaniały Pan Jezus doskonale wiedział co robi, przygotował apostołów i przygotował drogę do głoszenia Słowa Bożego. Pamiętacie moment w ewngelii kiedy drużyna naszego Pana Jezusa kłociła się o pierwszeństwo, o to kto jest NAJ wśród nich, kto jest największym apostołem. Pan Jezus wiedział, że musi swoich uczniów przygotować, bo ''te proste chłopaki'' zaczynali z tego pułapu co Ty i ja, z tego pułapu co Kain i Abel, każda gwiazda hollywood, każdy Baptysta, Katolik, Rosjanin, Amerykanin, Nigeryjczyk, itd. Gdyby nie Jezus Chrystus już dawno apostołowie by się podzielili. Bóg najpierw tych chłopaków przygotował, a potem powiedział ''Idżcie i twórzcie Kościół, głoście ewangelię, głoście Jezusa", nie powiedział idzcie i dzielcie narody świata, twórzcie podziały, kłótnie i różnice, ty stworzysz katolików, ty prawosławnych, ty baptystów, ty ewangelików, a ty jeszcze metodystów. Jezus powiedział dokładnie i precyzyjnie "Ten kto przyjmie mnie, ten osiągnie życie wieczne, będzie zbawiony". Dzięki Jezusowi i jego wojownikom, przez Ducha Świętego według Woli Boskiej - Chrześcijaństwo zalało i po dziś dzień zalewa świat niesie nam zbawienie.

"Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest" (Ef 4,5)". Dzieło się nie skończyło trwa nadal, a apostołami Jezusa są kościoły, a jego członkami JESTEŚMY MY CHRZEŚCIJANIE RAZEM w jednym Ciele. Niedorzeczne jest, kiedy słyszymy stwierdzenia typu: ''do którego chodzisz kościoła'', ''jakiego jesteś wyznania chrześcijańskiego'', albo ''to jest nie prawdą'', ''człowiek powinien być ochrzczony kiedy jest dorosły'', ''NIE - człowiek powinien być ochrzczony zaraz po urodzeniu'', ''nasza doktryna jest lepsza od waszej'' - 'TEN I TAMTEN' - Kain i Abel.

Zaczęło się RAZEM - drużyna 12 wysłała Światło Jezusa na północ, południe, wschód i zachód. Młode Chrześcijaństwo to MY, Jeden Chleb z wielu ziaren, to wspólnota, miłość, wspólny cel, wspólny Jezus, wspólny Chrześcijański Kościół. Ale Kain nie mógł znieść, że Abel może być od niego w czymkolwiek lepszy, więc co zrobił Abel, musiał się usamodzielnić i znaleźć swój sposób na życie, swoje miejsce i swoją relację z Bogiem. Czy podobnie nie zadziało się z kościołem, kiedy to nastąpił rozłam pomiędzy kościołem katolickim, starszym bratem oraz innymi odłamami religijnymi, młodszymi braćmi. Kiedy kilka osób, które kochały Boga szczerą miłością nie zgadzały się z korupcją, pychą, materializmem stosowanym przez głowy kościoła. Kain - Kościół Katolicki nie mógł znieść, że Ablowi może się coś nie podobać i chciał go za wszelką cenę poskromić, powstyrzymać, zamordować. Nie udało mu się to i dzisiaj mamy, Chrześcijaństwo podzielone na wiele odłamów - Baptystów, Prostestantów, Ewangelików itp...Pycha Kaina do tego doprowadziła. Jezus Chrystus, a później Apostołowie stworzyli Jedną Wspólnotę, a my ludzie ciągle wierząc w tego samego Jedynego Boga podzieliliśmy się na odrębne grupy. Działanie kościoła katolickiego, jego korupcja, traktowanie człowieka i wiary doprowadziło do podziału w naszej wspólnocie. Starszy brat wprowadził podział w naszą wspaniałą rodzinę w Jednym Panie, ale dzisiaj możeMY to wszystko zmienić. Kain i Abel mogą pojednać się w Bogu, przyjmować jeden wspólny chrzest i wyznawać Jedną Niepowtarzalną Wiarę w Jezusa Chrystusa Pana naszego. Wszyscy jesteśmy Chrześcijanami, wszyscy wywodzimy się z tej samej wspólnoty. Nie ważne czy jesteś Baptystą, Katolikiem, czy Prawosławnym JESTEŚ CHRZEŚCIJANINEM - równym synem i córką jedynego i tego samego Boga Ojca. Nie jesteś lepszy, czy gorszy jesteś Taki Sam jak ona, on i ja.

Wspaniała rodzina Chrześcijańska to ta która się wspiera, to ta która wyznaje wspólne ideały, ma wspólne i szlachetne cele. Kiedy młodszy brat potrzebuje pomocy, wie, że zawsze może liczyć na starszego, bardziej doświadczonego brata i przyjaciela jednocześnie. Ale również przychodzą momenty kiedy starszy brat potrzebuje wsparcia i pomocy tego młodszego. Nasz Ojciec BÓG kocha nas taką samą miłością i nie patrzy na nas z perspektywy imion, nazw, wyglądu, wieku. On kocha nas tak samo i oczekuje od nas tego samego Miłości dla Niego i bliźniego. "Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest" (Ef 4,5)" BądzMy JEDNĄ RODZINĄ w Jezusie Chrystusie.

Panie Jezu błagamy Cię, dotknij naszych serc, abyśmy kochali bliźniego tak jak siebie samego. Aby każdy Chrześcijanin bez względu na nazwę był nam bratem i siostrą w Tobie. Prosimy Cię, aby Miłość Twoja dała nam pojednanie i pokój. Aby nasza Chrześcijańska Integralność napełniła nas siłą abyśmy MY CHRZEŚCIJANIE nieśli twoje światło do serc tych, którzy Cię nie znają. Amen

Bóg z nami,

Taki Sam jak Ty


P.S. Bardzo Polecam prelekcja o. Adama Szustaka z Akademickich Rekolekcji Wielkopostnych w Poznaniu, naprawdę daję do myślenia. Przytacza On znacznie lepiej niż ja historię i znaczenie relacji Kaina i Abla. Mistrzostwo:)


sobota, 16 maja 2015

Niebo, czy Piekło - Twój Wybór


Wstajemy rano i zastanawiamy się co dzisiaj ubrać, zjeść, czy zrobić. Czy to będzie niebieska sukienka, czy czarne spodnie, omlet na śniadanie, czy płatki z mlekiem, poczytasz dzisiaj książkę, czy obejrzysz dobry film...Zawsze mamy WYBÓR, a ten wybór zawsze będzie miał skutki i swoje konsekwencje. Co zasiejesz, to zbierzesz - reguła Siewu i Żniwa, w tak prostych słowach wyjaśniona nam przez naszego mistrza Pana Jezusa.

To Ty jesteś sędzią i jury! To ty i ja decydujemy co zasiejemy, jak to będziemy pielęgnować i jakie zbierzemy naszej pracy Owoce. Masz do wyboru: stworzyć ze swojego życia piekło, albo niebo. Dwie proste konsekwencje twojego i mojego działania. Jesteśmy i żyjemy tu i teraz i codziennie decydujemy. Pan Bóg dał nam WW Wolną Wolę i to dało nam przewagę nad zwierzętami i pozwoliło zdominować świat. Dzięki WW możemy osiągać sukcesy, tworzyć, odkrywać, poznawać, kochać naprawdę, pomagać innym, przynosić chwałę Bogu przez Wyśmienite Życie. Ale również Wolna Wola daje nam szansę pieprzenia naszego i innych bytu, ćpania i picia, pogrążania się i staczania w dół. Dar WOLNEJ WOLI dostaliśmy od naszego ojca BOGA, który jest Miłosierny i kocha nas NAD ŻYCIE. On zawsze da nam drugą szansę, jeżeli o to tylko poprosimy i faktycznie będziemy chcieć się zmienić jeżeli zbłądziliśmy. Jeżeli czytasz to i myślisz, że jesteś w takim bagnie, że WW już Ci nie pomoże, albo zabrnąłeś za daleko i z tego problemu nie da się wyjść. Myślisz, że Bóg Cię nie widzi, nie słyszy, albo, że nie istnieje - BZDURA, człowieczku jesteś DZIECKIEM BOGA! Nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych, bo Twój Ojciec Cię kocha. ...On jest tak prawdziwy jak Ty i ja. Jedyna droga do Naszego Kochanego Taty prowadzi przez nas samych, przez nasze wnętrze. Otwórz się. Udaj się do swojego wnętrza, zamknij oczy i wtedy zawołaj: "Ojcze, który jesteś w niebie, potrzebuję Cię tu i teraz, Kocham Cię" zrób to swoimi słowami i daj mu trochę czasu, ale nie odwracaj się od niego tylko kontynuuj swoją osobistą relację z Nim, wytrwaj. Dzieciaku Boga, mówię Ci, doświadczysz niesamowitego Cudu za Cudem. Bóg jest Wielki i uwielbia ZASKAKIWAĆ, dlatego jeżeli chcesz zaskoczyć siebie i wszystkich na około - porozmawiaj z Nim, działaj z Nim.

Kiedy już to masz swoją osobistą relację z Bogiem podejmowanie wyborów jest drogą do Wielkiego Życia w Świetle. Postanów sobie co chcesz osiągnąć w Twoim Własnym Życiu i zacznij wybierać, zacznij śiać, DZIAŁAĆ. Kiedy rolnik sieje, wie dlaczego to robi, wie jakie sa tego rezultaty, konsekwencje, jest przygotowany na ewentualne problemy, i utraudnienia, wie dokładnie co jest jego CELEM! Tak samo musi być z naszym życiem. Kiedy znamy nasze CELE, to szukamy drogi, drogi do osiągnięcia naszych założeń. Jeżeli chcesz zostać kosmonautą, czy kosmonautką to nie będziesz brał, czy brała lekcji tańca, a raczej studiował/a fizykę i astronomię. Kiedy wiemy dlaczego siejemy i jakie będzie miało to konsekwencje, wtedy nasze wybory są trafne i zbliżają nas do SUKCESU. Ważne jest również to, aby nasze wybory i nasze sianie było przeżywane z Bogiem, bo to On wie co jest dla nas najlepsze i jaką drogę powinniśmy obrać. Istotne jest również to żebyśmy byli także wytrwali w naszych działaniach w naszej drodze do Wielkiego Życia. Jeżeli postawimy sobie jakieś CELE to sama modlitwa, czy pojedyńcze  działanie w niczym nam nie pomoże. Nigdy się też nie poddawaj, bo poddawanie się może wejść nam w krew i stać się naszym zwyczajem.Musimy być wytrwali w tym co sobie założyliśmy i powtarzać kolejne i kolejne czynności. Jeżeli wytrwamy w wierze, że osiągniemy to co sobie założyliśmy, jeżeli będziemy kontynuować SIANIE na naszym polu Życia poprzez podejmowanie solidnych wybórów i działań wtedy nasze zbiory będą Obfite, pełne radości i satysfakcji w perspektywie czasu.
To już tutaj na ziemi Pan Bóg dał Ci Wybór: niebo, czy piekło. Od twojej decyzji zależy, czy uczynisz ze swojego życia niebo, czy piekło, oraz gdzie obudzisz sie po śmierci. Wykorzystuj czas, bo on i tak upłynie i od Ciebie zależy gdzie będziesz po jego upływie. Jeżeli będziemy leniwymi, nieodpowiedzialnymi, zepsutymi rolnikami życia to nasze owoce w tym istnieniu i następnym będą zepsute i pełne beznadziejności. Łatwo jest nic nie robić, leżeć i odpoczywać, oglądać bzdurne programy, plotkować, obgadywać innych, ćpać, zdradzać itp...łatwo jest być leniwym i beznadziejnym. Bóg nie zafundował nam łatwego życia, ale nie możemy mieć żadnych wymówek. Podejmij ten WYBÓR - obudź się z beznadziejności, przestań się staczać i zacznij DZIAŁAĆ - siać twoje życie wytrwale i zafunduj sobie NIEBO jeszcze tutaj na ziemi. Życie w lenistwie i beznadziejności jest krótkie, a jego konsekwencje są strasznie obrzydliwe. Jeżeli wytrwasz w tej postawie to bardzo szybko obudzisz się na dnie i uczynisz ze swojego bytu piekło. Siej: Dobro, Miłość, Solidność, Wiarę w Boga i siebie sumienną i wytrwałą pracą. Niech niebo będzie twoim i moim życiem w drodzę do prawdziwego Nieba, domu naszego Boga Ojca - Twojego zmartchwystania.

Każdy profesjonalista i osoba sukcesu wie, że nic nie dzieje się od razu. Żeby dojść do Naszego Osobistego Triumfu potrzebujemy czasu, wytrwałości w działaniu i wiary. Nie zamartwiajmy się, że popełniamy błędy i porażki i że coś się nam nie udaje. Pamiętajmy, że każda porażka zbliża nas do wygranej, bo wiemy gdzie popełniliśmy błąd i pamiętajmy, że zawsze możemy spróbować jeszcze raz. Solidne sianie życia nie jest łatwe, jest to mozolna, długa praca, często wymagająca od nas wielkiego poświęcenia, ale wiedzmy jedno, że nie jesteśmy na tym Wielkim Polu sami. Jest tu i teraz z nami nasz Ojciec Bóg - Jezus Chrystus - Duch Święty, który chce działać, być z nami na naszej drodze wyborów i życiowych działań. Każda wielka budowa, każdy wielki wynalazek, czy każda wielka historia jest zbudowana krok po kroku. To samo dzieje się z naszym życiem, składa się Ono z naszych decyzji, stawiamy krok po kroku i my decydujemy gdzie te stąpnięcia prowadzą. Nie śpiesz się tylko stawiaj wytrwale jeden krok po kroku. Nie da się od razu dotrzeć do mety, do naszych Celów. Każdy KROK jest ważny i istotny w zdobywaniu naszego Mount Everest. Spójrz na życie z perspektywy jednego kroku, jednego czynu. Czy chcemy wejść na Mount Everest, czy osiągnąć nasz życiowy sukces - zostać astronautą, księgową, piłkarzem, zdać egzamin, być Wielką Kobietą, czy Mężczyzną, pamiętajmy wszystko to zaczyna się z pierwszym postawionym krokiem, pierwszym wykonanym czynem. Nie przeskoczysz od razu 8848 metrów. Postaw sobie Cel, obierz Twój Szczyt i zacznij do niego dążyć, wytrwaj, idź dalej i dalej, wierząc, chcąc, pragnąc, a na pewno osiągniesz swój Ośmiotysięcznik, najwyszczy Szczy Twojego Życia.

Otwórz swoje wnętrze dla Boga, przeżywaj to życie i podejmuj swoje decyzje razem z Nim, a wtedy twój byt będzie niebem na ziemi, będzie twoim szczęściem w życiu rodzinnym, zawodowym, w relacjach z innymi. 


Panie Boże Tobie ufam i bać się nie będę, Ty jesteś moją nadzieją, pomagasz mi wybierać i trwać konsekwetnie i wytrwale w moim dążeniu do doskonałości i w tworzeniu lepszego świata. Panie Jezu podtrzymuj mnie na tym morzu pełnym fal i kieruj w drodze do mojego portu przeznaczenia, abym tworzył wytrwale i cierpliwie dla twojej chwały, szczęścia innych i swojego. Amen



Bóg z nami,

Taki Sam jak Ty




wtorek, 5 maja 2015

Boski Widok na Przyziemny Świat

Gdy myślę o Bogu, jawi mi się czasem jako taki stanowczy Ojciec w stylu - „Słuchaj synek tu weź zrób tak, tego nie dotykaj, tam pozamiataj, no i ogólnie ogarnij swój pokój, żeby był czysty, jak wrócę z roboty…” Trudno nie mieć takiego wrażenia, gdy przypomnę sobie tę jakże istotną scenę z Biblii, kiedy Mojżesz otrzymuje od Pana X przykazań. Co tu dużo nawijać, Bóg wali z grubej rury! Ciężko o bardziej konkretne przedstawienie jego praw. Weźmy na przykład przykazanie nr 7. Bóg NIE mówi do nas - „Wolałbym dzieciak, żebyś nie zawłaszczał sobie czegoś co bezpośrednio nie należy do Ciebie, ale jest w fizycznym posiadaniu kogoś innego…” - tylko po prostu - „NIE BĘDZIESZ KRADŁ”. Krótko i na temat. Rzecz się ma podobnie w przypadku pozostałej dziewiątki.

Tymczasem, w Nowym Testamencie Pan Jezus, mimo iż jest wiernym odbiciem Boga Ojca, prezentuje często inną szkołę nauczania, trochę bardziej wymagającą - nowoczesną. 

Taki e-learning! Mianowicie, są to słynne przypowieści. Uczniowie słuchali ich,(dotyczyły jak wiemy Królestwa Bożego - niełatwy temat dla śmiertelników) a najmądrzejszą ich reakcją na to było, znane dobrze również wszystkim mędrcom i naukowcom „YYYY…”. - „Yyyy…Panie Jezu pogadajmy o pogodzie…yyy, bo to jest za trudne…yyy” - ktoś tam pewnie powiedział. Na to inny z uczniów - „Tylko nie o pogodzie głąbie, bo będzie o chmurach, niebie, czyli znów o Królestwie Niebieskim i na nowo sajgon w bani…yyy”. Dodajmy, że uczniowie nie mogli sobie „wygooglać” w sieci znaczenia słów Pana Jezusa. No może św. Piotr miał fory, jako wytrawny rybak:P (wiem suchar:P) Nie chcę się skupiać na przypowieściach, bo krótko mówiąc, sam jestem za głupi i to „Yyyy” nie jest mi obce, natomiast prowadzą one do ciekawej rzeczy - do daru WYOBRAŹNI!!! Pan Jezus używa wyobraźni by porównać Królestwo Boże do różnych „ziemskich spraw”. Skoro mamy Go naśladować, to spróbujmy i sprawdźmy jak to wygląda w praktyce.



BÓG jest niewidzialny, ale BARDZO ŻYWY między nami, a KAŻDE stworzenie, KAŻDA cząstka materii żyje dla niego i przez Niego. Bóg jest najlepszym Artystą! Tak jak każdy szanujący się malarz znaczy swe obrazy nazwiskiem, tak BÓG podpisuje się pod każdym swoim dziełem. I BARDZO LUBI JAK TE DZIEŁA PODZIWIAMY, PAMIĘTAJĄC, ŻE TO ON JE STWORZYŁJ Niestety, my ludzie mamy często bardzo przyziemne spojrzenie. Ciężko nam dostrzec Boga np. w rzekach, zwierzętach, ciałach niebieskich, a już najtrudniej w drugim człowieku. A przecież to są dzieła sztuki Stwórcy z człowiekiem w samym środku galerii! Wstęp ZA DARMO!:) 
Na szczęście Bóg dał nam wyobraźnię! Chwała Panu, że się podzielił z nami tą umiejętnością! I NIE w ujęciu takim jak to my chłopy myślimy, że idzie jakaś niewiasta w płaszczu zimowym, a my lepiej widzimy fason jej bielizny. Nie sądzę, żebyśmy dlatego otrzymali od Boga ten Dar Wyobraźni, co mam nadzieję jest oczywisteJ. Właśnie.., wyobraźnia jest jak prezent zapakowany w nas samych. (Używam wyobraźni, żeby opisać wyobraźnię - „ale JaZdA!!”:D - w tym miejscu powinien być przypis - tekst napisany bez udziału środków psychoaktywnych :P) 

Musimy się otworzyć na Boga, a wtedy nasza wyobraźnia, wystrzeli jak najbardziej kolorowe konfetti w karnawał! Możnaby, przecież patrzeć powierzchownie i wszystko nazywać po imieniu, dosłownie  - „to jest ptak, to jest kwiat, to piłka i kit!.. to jest kit i tak dalej…” A jednak, jeśli chcemy nasz Ojciec pozwala nam Siebie dostrzec w tych wszystkich „przyziemnych sprawach”, bo to On jest źródłem wszelkiej mądrości i umiejętności i jest obecny w każdym stworzeniu. 


Stąd, wydaje mi się, że wyobraźnię dostaliśmy przede wszystkim po to, by we wszystkim co nas otacza móc dostrzec Boga - Stwórcę. Dostrzec i wychwalać jego mądrość i kunszt! To jest taki bonus, taka żarówka nad głową jak w bajkach. Pan Jezus wie, że jesteśmy oporni co do tych spraw wyższych - duchowych, dlatego sam mówi o Sobie, że jest życiodajną wodą, chlebem żywym, dobrym pastrzem, naprowadzając nas i kierując na odpowiednie drogi, zgodne z Wolą Bożą. W J 15, 1-11 Pan Jezus nazywa Siebie krzewem winnym, który uprawia Bóg Ojciec, a nas latoroślami - „Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.” Trwajmy, więc w Panu Jezusie, a jednym z owoców będzie, na pewno tak bliska więź z Bogiem, że gdy weźmiemy do ręki przyziemne winogrono, to będzie to dla nas boski widok.

Na koniec krótka modlitwa:

Panie, bądź moim piórem, gdy piszę,
Boże, bądź moim plusem, gdy liczę,
Na Ciebie… się patrzę, gdy widzę,
Ten świat, zdradza Twoje Oblicze…

Bądź moim głosem, gdy śpiewam,
Bądź kubkiem kawy, gdy ziewam,
Bądź Boże wszystkim we wszystkim!
A najbliższy bądź w moim bliskim.

Bóg z nami,

Taki Sam jak Ty

niedziela, 3 maja 2015

Kumpel na Śmierć i Życie

PAMIĘTAJ ZAWSZE, NIE MA DRUGIEGO TAKIEGO JAK TY. Mam zamiar pisać tego Bloga dla Boga, cieszyć się słowem, wysyłać uczucia i myśli w sieć. Zbawianie świata i nawracanie ludzi zostawiam Znacznie Lepszym ode Mnie! Ja chce się tylko dzielić tym w jak WSPANIAŁY SPOSÓB, Jezus - Bóg Ojciec i Duch Święty działa w świecie na moich i TWOICH oczach. Dziękuję mu za życie, palce do pisania na klawiaturze, internet i Wiarę. Więc bierzMY się do pracy.

Wierzę, że każdy z nas ma Misję do spełnienia  w tym świecie. Bóg stworzył świat dla nas, a nie nas dla świata! Dał nam ziemię, naszą planetę do tworzenia i oddziałowania na nią, a nie odwrotnie. Więc, dziewczęta i chłopcy bierzMY się do roboty, bo jest DUŻO do zrobienia! Dużo do zrobienia znaczy też MNÓSTWO CIERPLIWOŚCI i CZASU, z tego powodu często trafia nas SZLAG i przestajemy co już zaczeliśmy. Ale popatrzMY trzeźwo: TO JEST NAJWIĘKSZE ZMARNOWANIE CZASU! Jeżeli coś zaczynamy i w trakcie poddajemy się, porzucając to co zaczeliśmy to Raz czujemy się z tym fatalnie - PRZEGRANI, Dwa zmarnowaliśmy MULTUM CZASU na to co już poświęciliśmy, Trzy poddawanie się wchodzi nam w krew, w zwyczaj. Dosłownie - rolnik ma ziemię żeby ją uprawiać, ciężką pracą, a TY, czy ja mamy nasze życiowe zadania, które są naszą rolą do uprawiania. Nie zaorasz, nie zjesz, nie sprzedasz! Nie pozwól światu zniechęcić Cię w wytrwałości w twoich życiowych PLANACH.

ŻYJ TERAZ! Nie martw się tym co było bo to już przeminęło, nie myśl za bardzo o tym co będzie jutro, bo może jutro autobus cię przejedzie! Pamiętaj RAZ NA ZAWSZE - twoja PRZYSZŁOŚĆ JEST W TWOICH RĘKACH TERAZ I TUTAJ. TERAŹNIEJSZOŚĆ to Twoja i moja przyszłość. To co robimy TU i TERAZ przekłada się na to jakie osiągaMY wyniki w przyszłości. Oczywiście powinniśMY znać nasz port do którego zmierzaMY, czyli nasze życiowe plany i kierunki życia, ale PROSZĘ porzućmy wszelkie zmartwienia i snucia w naszych głowach "co będzie gdy", "a jeżeli", "nie dam rady,bo...". Wiem, że nie jest to łatwe, ale nikt nie powiedział, że będzie. Wyobraźmy sobie naszego Wielkiego rodaka Karola Wojtyłę, ze zwyczajnego Polaka - Karola nagle staję się (z dnia na dzień, ku zaskoczeniu całego świata) Janem Pawłem II obywatelem świata! Zastanawiam się, co On wtedy myślał...jedno jest pewne, nie dał się pokonać podszeptą: "nie dasz rady", "co będzie gdy", "a jeżeli", "nie nadaję się" ON STAŁ TAM "TU I TERAZ" I WIDZIAŁ PORT PRZEZNACZENIA - SŁUŻBĘ BOGU. Zaufał.

Żyć tu i teraz, iść do przodu, trwać w swojej misji życiowej to znaczy iść z Bogiem, z Wiarą. "Jeżeli BÓG z nami, któż przeciw nam". Jeżeli wprowadziMY te słowa w czyn i poprzez życiowe doświadczenia i naszą wiarę zakodujeMY TO w naszym działaniu nikt nas nie zatrzyma (staniemy się Ludźmi "nie do zatrzymania"). Nie bądź pełzającym, tłustym robakiem, nie daj się kontrolować światu, twojemu szefowi, ludziom, pieniądzom, żądzą, ale miej aspiracje do BYCIA KIMŚ WIELKIM, GOŚCIEM Z MISJĄ, Człowiekiem BOGA! 

Twoim największym Szefem, tym który mówi TAK lub NIE jesteś TY SAM! Ale żeby być Dobrym Szefem musisz ZAUFAĆ BOGU, bo to tylko ON przez Ducha Świętego razem z twoim działaniem poprowadzi Cię przez to trudne życie, pomoże Ci wybrać kiedy powiedzieć TAK, a kiedy NIE, to On kiedy mu zaufasz i wytrwasz w słowach: "Jeżeli BÓG z nami, któż przeciw nam" da Ci siły o jakich Ci się nie śniło. To nie jest Star Wars, Gwiezdne Wojny o czym piszę, ale życie, które jest tu i teraz, najprawdziwsza prawda, PRAWDA, która z prostego Karola uczyniła Człowieka Ponadprzeciętnego, Człowieka Historię. Bóg jest w Tobie, pozwól mu tylko działać, poprzez siebie, nie lękaj się, bo masz KUMPLA NA ŚMIERĆ I ŻYCIE.

Dziewczyno, chłopaku ocknij się z tego letargu jakim jest życie na uwięzi, codzienny zapier...l (zaprzeproszeniem) i BĄDŹ KOBIETĄ Z KLASĄ, a Ty PRAWDZIWYM MĘŻCZYZNĄ. Kiedy następnym razem stanieMY przed myślą "nie dam rady". Pomyślmy: Jezus żyje, On jest z nami, w nas, mamy Kumpla, który nam pomoże i wtedy idźMY, czujMY, przynośMY mu CHWAŁĘ poprzez przykład ŻYCIA w ODWADZE. "Jeśli BÓG z nami, któż przeciw nam". 

Nie ma drugiego takiego jak TY, nigdy nie było i nie będzie. To Ty i ja decydujeMY jaką drogą pójdziemy, co ugotujemy na obiad, co powiemy, gdzie pojedziemy na wakacje...Wpuść Boga do swojego niepowtarzalnego życia i niech Duch Święty z Tobą pomoże Ci wybierać i działać w TWOJEJ DRODZE DO WIELKOŚCI, na drodze do twojego PORTU MARZEŃ.

SUKCES i SOLIDNE REZULTATY to funkcja: Czasu, Wytrwałości i Wiary. To My ją uruchamiamy, a Bóg-Prawdziwy Kumpel pomaga nam wytrwać w tym dążeniu do Mety. Żyjmy z Jezusem. 
Panie Boże, prosimy Cię daj nam rozpoznanie naszych misji życiowych, wytrwałość w dążeniu do osiąganych, godnych rezultatów i niech nasza Wiara w Ciebie i nas rośnie w siłę, abyśmy przynosili Ci radość i dumę.  Dla Twojej Chwały i lepszego świata, AMEN.

Bóg z nami,

Taki Sam jak Ty