Gdy myślę
o Bogu, jawi mi się czasem jako taki stanowczy Ojciec w stylu - „Słuchaj synek
tu weź zrób tak, tego nie dotykaj, tam pozamiataj, no i ogólnie ogarnij swój
pokój, żeby był czysty, jak wrócę z roboty…” Trudno nie mieć takiego wrażenia, gdy
przypomnę sobie tę jakże istotną scenę z Biblii, kiedy Mojżesz otrzymuje od
Pana X przykazań. Co tu dużo nawijać, Bóg wali z grubej rury! Ciężko o bardziej
konkretne przedstawienie jego praw. Weźmy na przykład przykazanie nr 7. Bóg NIE
mówi do nas - „Wolałbym dzieciak, żebyś nie zawłaszczał sobie czegoś co
bezpośrednio nie należy do Ciebie, ale jest w fizycznym posiadaniu kogoś
innego…” - tylko po prostu - „NIE BĘDZIESZ KRADŁ”. Krótko i na temat. Rzecz się
ma podobnie w przypadku pozostałej dziewiątki.
Tymczasem,
w Nowym Testamencie Pan Jezus, mimo iż jest wiernym odbiciem Boga Ojca,
prezentuje często inną szkołę nauczania, trochę bardziej wymagającą - nowoczesną.
Taki e-learning! Mianowicie, są to słynne przypowieści. Uczniowie słuchali ich,(dotyczyły jak wiemy Królestwa Bożego - niełatwy temat dla śmiertelników) a najmądrzejszą ich reakcją na to było, znane dobrze również wszystkim mędrcom i
naukowcom „YYYY…”. - „Yyyy…Panie Jezu pogadajmy o pogodzie…yyy, bo to jest za
trudne…yyy” - ktoś tam pewnie powiedział. Na to inny z uczniów - „Tylko nie o
pogodzie głąbie, bo będzie o chmurach, niebie, czyli znów o Królestwie
Niebieskim i na nowo sajgon w bani…yyy”. Dodajmy, że uczniowie nie mogli sobie „wygooglać”
w sieci znaczenia słów Pana Jezusa. No może św. Piotr miał fory, jako wytrawny
rybak:P (wiem suchar:P) Nie chcę się skupiać na przypowieściach, bo krótko
mówiąc, sam jestem za głupi i to „Yyyy” nie jest mi obce, natomiast prowadzą
one do ciekawej rzeczy - do daru WYOBRAŹNI!!!
Pan Jezus używa wyobraźni by porównać Królestwo Boże do różnych „ziemskich
spraw”. Skoro mamy Go naśladować, to spróbujmy i sprawdźmy jak to wygląda w
praktyce.
BÓG
jest niewidzialny, ale BARDZO ŻYWY między nami, a KAŻDE stworzenie, KAŻDA
cząstka materii żyje dla niego i przez Niego. Bóg jest najlepszym Artystą! Tak
jak każdy szanujący się malarz znaczy swe obrazy nazwiskiem, tak BÓG podpisuje
się pod każdym swoim dziełem. I BARDZO LUBI JAK TE DZIEŁA PODZIWIAMY,
PAMIĘTAJĄC, ŻE TO ON JE STWORZYŁJ
Niestety, my ludzie mamy często bardzo przyziemne spojrzenie. Ciężko nam
dostrzec Boga np. w rzekach, zwierzętach, ciałach niebieskich, a już
najtrudniej w drugim człowieku. A przecież to są dzieła sztuki Stwórcy z
człowiekiem w samym środku galerii! Wstęp ZA DARMO!:)
Na szczęście Bóg dał
nam wyobraźnię! Chwała Panu, że się podzielił z nami tą umiejętnością! I NIE w
ujęciu takim jak to my chłopy myślimy, że idzie jakaś niewiasta w płaszczu
zimowym, a my lepiej widzimy fason jej bielizny. Nie sądzę, żebyśmy dlatego
otrzymali od Boga ten Dar Wyobraźni, co mam nadzieję jest oczywisteJ.
Właśnie.., wyobraźnia jest jak prezent zapakowany w nas samych. (Używam
wyobraźni, żeby opisać wyobraźnię - „ale JaZdA!!”:D - w tym miejscu powinien
być przypis - tekst napisany bez udziału
środków psychoaktywnych :P)
Musimy się otworzyć na Boga, a wtedy nasza
wyobraźnia, wystrzeli jak najbardziej kolorowe konfetti w karnawał! Możnaby,
przecież patrzeć powierzchownie i wszystko nazywać po imieniu, dosłownie - „to jest ptak, to jest kwiat, to piłka i
kit!.. to jest kit i tak dalej…” A jednak, jeśli chcemy nasz Ojciec pozwala nam
Siebie dostrzec w tych wszystkich „przyziemnych sprawach”, bo to On jest
źródłem wszelkiej mądrości i umiejętności i jest obecny w każdym stworzeniu.
Stąd,
wydaje mi się, że wyobraźnię dostaliśmy przede wszystkim po to, by we wszystkim co nas otacza móc dostrzec
Boga - Stwórcę. Dostrzec i wychwalać jego mądrość i kunszt! To jest taki
bonus, taka żarówka nad głową jak w bajkach. Pan Jezus wie, że jesteśmy oporni
co do tych spraw wyższych - duchowych, dlatego sam mówi o Sobie, że jest życiodajną wodą, chlebem żywym, dobrym pastrzem,
naprowadzając nas i kierując na odpowiednie drogi, zgodne z Wolą Bożą. W J 15,
1-11 Pan Jezus nazywa Siebie krzewem winnym, który uprawia Bóg Ojciec, a nas
latoroślami - „Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a
Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.”
Trwajmy, więc w Panu Jezusie, a jednym z owoców będzie, na pewno tak bliska
więź z Bogiem, że gdy weźmiemy do ręki przyziemne winogrono, to będzie to dla
nas boski widok.
Na
koniec krótka modlitwa:
Panie,
bądź moim piórem, gdy piszę,
Boże,
bądź moim plusem, gdy liczę,
Na
Ciebie… się patrzę, gdy widzę,
Ten
świat, zdradza Twoje Oblicze…
Bądź
moim głosem, gdy śpiewam,
Bądź
kubkiem kawy, gdy ziewam,
Bądź
Boże wszystkim we wszystkim!
A najbliższy bądź w moim
bliskim.
Bóg z nami,
Taki Sam jak Ty
Bóg z nami,
Taki Sam jak Ty



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz